W środę 20 października 2021 r. pojechaliśmy pod opieką p. Ewy Domańskiej, p. Wiesława Charczuka, p. Adama Misiaka i p. Włodzimierza Michalaka na długo wyczekiwaną wycieczkę do Krakowa w Góry Świętokrzyskie i do Kazimierza Dolnego. Wyjechaliśmy autokarem o 6.00 rano spod dworca PKP w Siedlcach. Następnie przyjechaliśmy do Ojcowa. Tam zjedliśmy obiad i rozpoczęliśmy z przewodnikiem zwiedzanie Ojcowskiego Parku Narodowego. Po krótkim pobycie w Ojcowie udaliśmy się do Krakowa. W Krakowie młodzież zwiedziła Katedrę Wawelską, krypty polskich królów. Największe wrażenie na uczestnikach wycieczki wywarł Dzwon Zygmunta z 1520 r. Po zapoznaniu się z zabytkami znajdującymi się na Wawelu, Pani przewodnik opowiedziała nam historię powstania Krakowa i kościoła Najświętszej Marii Panny, skąd o godzinie 18.00 z wieży Mariackiej rozległ się hejnał. Spod kościoła NMP udaliśmy się na dalsze zwiedzanie. Zobaczyliśmy m.in. Barbakan - gotyckie dzieło obronne. Na zakończenie zwiedzania Krakowa poszliśmy pod pomnik grunwaldzki, ufundowany w 1910 r. przez Ignacego Paderewskiego w 500. rocznicę bitwy pod Grunwaldem. Trochę zmęczeni, ale szczęśliwi, zakwaterowaliśmy się w Schronisku Młodzieżowym „Oleandry”, gdzie też zjedliśmy pyszną kolację. Czwartek rozpoczęliśmy od zjedzenia śniadania w PTSM „Oleandry” i udaliśmy się do Chęcin. Tam zwiedziliśmy ruiny zamku z XIII/XIV wieku, pamiętającego czasy królów Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego. Duże wrażenie na młodzieży zrobił przyrząd do wymierzania kary za drobne występki, zwany gąsiorem, często mylnie nazywany dybami, który znajdował się na dziedzińcu zamku. Następnie przyjechaliśmy do Nowej Słupi w województwie świętokrzyskim, gdzie w Karczmie Mnicha zjedliśmy obiad. Potem maszerowaliśmy na Św. Krzyż (Łysa Góra), na którym znajduje się klasztor benedyktynów. Młodzież miała okazję zwiedzić krypty klasztoru, w których są trumny z opatami klasztoru. Młodzież podziwiała też renesansowy wystrój kaplicy Oleśnickich, w której są przechowywane relikwie drzewa Krzyża Świętego. Duże wrażenie na uczestnikach wycieczki wywarła krypta z pochowanym księciem Jeremim Michałem Korybutem Wiśniowieckim, który jest znany jako pogromca Kozaków z powstania Chmielnickiego (1648-1651). Po śmierci księcia J. Wiśniowieckiego jego zwłoki zostały pochowane w krypcie na Św. Krzyżu.
Po zejściu z Łysej Góry część najbardziej wytrwałych uczestników wycieczki udała się pod opieką p. Ewy Domańskiej i p. Włodzimierza Michalaka na Łysicę - najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich ( 614 m n.p.m.). Drugi dzień wycieczki zakończyliśmy kolacją i zakwaterowaniem w Niepublicznym Szkolnym Schronisku Młodzieżowym w Świętej Katarzynie. Na zakończenie pobytu w Świętej Katarzynie młodzież miała okazję pobawić się przy muzyce dyskotekowej. W piątek musieliśmy się pożegnać z Górami Świętokrzyskimi i wracać do domu. Po trasie zwiedziliśmy w Ujeździe Zamek Krzyżtopór, wybudowany w latach 1621-1644 przez Krzysztofa Ossolińskiego. Potem pojechaliśmy do Opatowa. Miejscowość znana jest z jednej z większych bitew z okresu powstania styczniowego 1863 r. W lutym 1864 r. oddziały polskie dowodzone przez płk Ludwika Topór-Zwierzdowskiego przypuściły atak na Opatów, w którym stacjonował garnizon rosyjski. Mimo że Polakom nie udało się zdobyć Opatowa, to walkę można uznać za zwycięską, gdyż powstańcom udało się wycofać z okrążenia mimo przeważających sił rosyjskich. Dla uczczenia tego wydarzenia mieszkańcy Opatowa postawili na rynku obelisk upamiętniający poległych powstańców 1863-1864 i poległych mieszkańców miasta w czasie wojny polsko-bolszewickiej 1920 r.
Ciekawostką w Opatowie było zwiedzanie podziemi pod miastem, pozostałości po piwnicach i składzikach domów mieszczan. Budowę piwnic i składów rozpoczęto w XIII wieku, z czasem połączono je w formę tuneli. Tunele są położone 15 metrów pod ziemią i mają długość pół kilometra. Miejscowym kupcom służyły do przechowywania towarów. Ciekawostką sztuki romańskiej w Opatowie jest kolegiata pod wezwaniem św. Marcina, pochodząca z XIII wieku. Została wybudowana jako trójnawowa bazylika z transeptem i dwoma wieżami w zachodniej fasadzie. Następnie po krótkiej chwili odpoczynku na obiad w restauracji przy bramie udaliśmy się z Opatowa do Kazimierza Dolnego. Spacerowaliśmy tam po rynku i podziwialiśmy piękne renesansowe kamieniczki Krzysztofa i Mikołaja Przybyłów. Po wspólnym zdjęciu z nieodłącznym atrybutem Kazimierza Dolnego - wypiekanym kogucikiem - wyjechaliśmy w kierunku Siedlec. Wróciliśmy wypoczęci ze wspaniałymi wspomnieniami i bagażem doświadczeń młodego turysty.
Opracował:
Wiesław Charczuk